Sałatka z serami…

Dariusz Hankiewicz
Karnawał w pełni. Niektórzy z Czytelników mieli do mnie żal, że „takie tłustości na świąteczny stół zaproponowałem”, dlatego teraz, niejako dla równowagi, zaproponuję coś lżejszego: dla jednych będzie to dodatek, dla innych danie główne. Po prostu „sałatkę z witaminami”, których tak nam potrzeba zimą.
Składniki
- 300-400 dag mieszanki różnych sałat; proponuję: rukolę, sałatę lodową, masłową i rzymską, a także roszponkę (sałata to m.in. luteina i zeaksantynę, silne przeciwutleniacze indole, kwas foliowy i witaminy B, E i C, potas, żelazo, mangan, magnez, kwasy organiczne. No i jest niskokaloryczna).
- 2-3 rodzaje serów:
ja preferuję gorgonzolę, ser kozi (półmiękki), biały wędzony (ser kozi to skarbnica białka, cynku, kwasu foliowego, witamin z grupy B i A, a także mikroelementów: gorgonzola, czyli podpuszczkowy, miękki, dojrzewający niebieski ser pleśniowy, pochodzący z północnych Włoch, nie zawiera glutenu ani laktozy, za to obfituje w witaminę B i zawiera penicylinę – naturalny antybiotyk. To dzięki niej ser ma charakterystyczne zielonkawe żyłki i jest wyjątkowo (wbrew pozorom) łatwostrawny, o czym być może wie niewiele osób. No a biały wędzony ser – hm! symfonia smaku)
- 2 średnie (upieczone) czerwone buraki
- 4-5 suszonych pomidorów
- 1 świeży pomidor (choć niekoniecznie o tej porze roku)
- 1 garść pestek z dyni
- 1 garść pestek ze słonecznika
- 1 garść orzechów włoskich
- 4-5 łyżek bardzo dobrej oliwy z oliwek
- 3-4 łyżki bardzo dobrego octu balsamicznego (gęstego).
Wykonanie:

Dariusz Hankiewicz
