Wstęp
Właśnie ogłoszono kolejne zwycięstwo na froncie walki z wirusem, pokonaliśmy kolejną falę. To nic, że ludzi umiera więcej, to efekt owej pokonanej fali. O klęskach cicho. Padł nie tak dawno program narodowych szczepień. Rozpoczynamy nowy, jeszcze lepszy. Z dumą ogłoszono, że zaszczepiono 10 milionów obywateli, ale cicho, że tylko 2 miliony dwoma dawkami. I to przez cztery miesiące. Z ust ministra zdrowia i ministra od szczepień w powietrze ulatują milionowe liczby szczepionek, tysiące nowych punktów szczepień. Wygląda to jakby już te istniejące miały szczepionki i działały resztkami sił. Ale epidemia pada, ciepło i słoneczko nam pomogą (jakby w Brazylii były śnieżyce i mróz). Już niedługo wszyscy będą się mogli zarejestrować i czekać na swoją kolejkę. A pamiętajmy, że czeka na szczepienie bardzo dużo osób 65+. Poczekają razem.
Niestety, pandemia nie wszędzie jest taka uległa. Na przykład w takim Rzeszowie, gdzie wyszczepiono 60 proc. mieszkańców, ze względu na jej wredny charakter mogą nie odbyć się wybory prezydenta miasta. Ale jest na tyle łagodna, że dzieci mogą iść do szkoły. Tutaj chyba i psychiatria miałaby problemy z ustaleniem diagnozy i leczeniem.
Ciekawe, czy ktoś pamięta taki ustawowy zapis, że kierownik specjalizacji będzie otrzymywał gratyfikację w kwocie 500 złotych za jednego podopiecznego, nie więcej niż 1000 zł miesięcznie za 2 lub więcej. I co? U nas na Lubelszczyźnie nic. Być może ze względu na ośrodek akademicki jest zbyt wielu specjalizujących się. Wojewoda jakby zapomniał o ustawowym obowiązku. W niektórych województwach wypłaty już ruszyły, i konia z rzędem temu, kto zrozumie ich zasady. W każdym województwie inaczej. Kierownikiem się jest od poniedziałku do piątku, w sobotę, niedzielę i dni ustawowo wolne od pracy już nie. Chociaż sobota nie jest dniem ustawowo wolnym od pracy, tylko wg przepisów zwyczajowo wolnym. Kierownikiem się nie jest również wtedy, kiedy podopieczny przebywa na stażach zewnętrznych. Wtedy nikt nic nie otrzymuje. Jedni płacą, jak napisałem powyżej, inni dopiero wtedy, kiedy ta nieobecność trwa powyżej 30 dni, inni płacą również za święta. U nas jest najsprawiedliwiej. Nie płacą w ogóle i po problemie.
A w Izbie Lubelskiej? Trochę marazm. Nadaliśmy nowy wizerunek Klubowi Lekarza, ale nie możemy go pokazać, bo pandemia. Coraz szybszego tempa nabierają przygotowania do wyborów delegatów na kolejny zjazd wyborczy, to już w marcu 2022 r. Pomimo tego całego wirusa jakoś szybko minęło. W ramach ustawy tzw. covidowej i szybkiej ścieżki wpłynął jeden wniosek. Postanowiła nas wesprzeć w walce z pandemią stomatolog z Białorusi. Nawet gdybyśmy chcieli wydać tej osobie Prawo wykonywania zawodu zgodnie z obowiązującymi ustawami, to nie możemy, ponieważ fizycznie nie ma jej w Polsce. Ciekawe na jakiej podstawie Ministerstwo Zdrowia potwierdziło spełnienie jednego z warunków, np. znajomości języka polskiego. Tak więc nasi Koledzy Stomatolodzy będą musieli na razie radzić sobie sami z pandemią, za co ich serdecznie przepraszam. Aby Kolegom życie troszeczkę osłodzić, to pragnę poinformować: rozpoczęły się rozmowy samorządu i centrali NFZ na temat urealnienia stawek za leczenie. Miejmy nadzieję, że przyniosą jakiś skutek.
Leszek Buk
prezes LIL
lbuk@oil.lublin.pl,
tel. 601 800 779
