Rezydent może być mistrzem

Opublikowano: 4 grudnia, 2025Wydanie: Medicus (2025) 12/2025Dział: 3,1 min. czytania

Z Joanną Kobak, uczestniczką międzynarodowych mistrzostw rezydentów chirurgii naczyniowej w Stambule, rozmawia Anna Augustowska.

 Za Panią udział w pierwszej edycji mistrzostw rezydentów chirurgii naczyniowej, które odbyły się jesienią w Stambule. Jak trafia się do reprezentacji?

Trzeba oczywiście wziąć udział w eliminacjach. Jestem rezydentką na Oddziale Chirurgii Naczyniowej w Klinice Chirurgii Naczyniowej i Angiologii USK 1 w Lublinie i siłą rzeczy interesuję się wszystkim, co dotyczy naszego środowiska. Już na studiach działałam w kole naukowym chirurgii ogólnej, później byłam przewodniczącą Studenckiego Koła Naukowego (SKN) Chirurgii Ogólnej i SKN Chirurgii Naczyniowej, należę też do Polskiego i Europejskiego Towarzystwa Chirurgii Naczyniowej.

Co roku chirurdzy naczyniowi skupieni w Europejskim Towarzystwie Chirurgii Naczyniowej (ESVS) spotykają się na kongresach w różnych miastach Europy. W tym roku był to Stambuł i to właśnie w czasie tego spotkania odbyły się pierwsze międzynarodowe mistrzostwa rezydentów chirurgii naczyniowej European Vascular Surgeons in Training (EVST) Vascular Championship.

■ Ile osób ubiegało się o udział w tych zawodach?

Mistrzostwa były organizowane po raz pierwszy i o udział w nich starało się około 10 rezydentów z Polski. Eliminacje, które odbyły się w lipcu, polegały na przystąpieniu do testu on-line z wiedzy na temat wytycznych ESVS. Liczyła się poprawność odpowiedzi, a także czas ich udzielania.

Ostatecznie zakwalifikował się lekarz Grzegorz Włodarczyk – rezydent w trakcie IV roku szkolenia specjalizacyjnego z chirurgii naczyniowej na Oddziale Chirurgii Ogólnej z Pododdziałem Chirurgii Onkologicznej i Naczyniowej w Ostrołęce – i ja – rezydentka w trakcie I roku szkolenia specjalizacyjnego z chirurgii naczyniowej. Stworzyliśmy drużynę z Polski i pojechaliśmy do Turcji. Zawody składały się z kilku etapów. W tym czasie 2-osobowe drużyny narodowe z Portugalii, RPA, Grecji, Włoch, Polski, Turcji, Japonii, Serbii i Węgier mierzyły się w konkurencjach praktycznych oraz teoretycznych.

■ Najciekawsza część zawodów to?

Oczywiście część praktyczna, podczas której wykonywaliśmy zabiegi w warunkach symulowanych, wcześniej diagnozując dany przypadek. Wszyscy zawodnicy musieli się zmierzyć z trzema zadaniami opartymi na analizie przypadku klinicznego z wykonaniem zabiegu po uprzedniej właściwej kwalifikacji.

Była to: arteriografia i stentowanie tętnicy krezkowej górnej (SMA) w przebiegu jej krytycznego, objawowego zwężenia; implantacja stentgraftu piersiowego (TEVAR) w przebiegu urazu aorty piersiowej i rekonstrukcja naczyniowa tętnicy ramiennej w przebiegu urazu kończyny górnej.

Drużyny wzięły też udział w quizie z wiedzy na temat wytycznych ESVS. Quiz składał się z kilku rund, podczas których zawodnicy odpowiadali na pytania z najnowszych wytycznych ESVS. Po wielogodzinnych zmaganiach i dogrywkach pomiędzy drużynami reprezentacja Polski znalazła się tuż za podium i zajęła piąte miejsce. Wygrała drużyna z Portugalii.

 Co daje rezydentom udział w takich zawodach?

Generalnie celem zawodów było sprawdzenie młodych chirurgów pod kątem podejmowania decyzji w stresowych sytuacjach oraz przetestowanie i rozwijanie ich umiejętności technicznych. To bardzo ważne, ale są też inne zalety – przede wszystkim nawiązanie kontaktów, możliwość starania się np. o staże w europejskich ośrodkach. Dodam też, że wiele osób było zainteresowanych szkoleniami w Polsce. Te zawody pokazały mi też, co już umiem, i utwierdziły mnie, że chirurgia naczyniowa to jest to, czym chcę się zajmować w życiu zawodowym.

fot. Archiwum

Polską drużynę podczas zawodów wspierał dr n. med. Leszek Kukulski, członek Zarządu Głównego Sekcji Rezydentów EVST, reprezentant w Komitecie Programowym Sekcji Rezydentów EVST, przedstawiciel w Polsce EVST, zastępca przewodniczącego Sekcji Młodych Chirurgów Polskiego Towarzystwa Chirurgii Naczyniowej.