Dlaczego kochamy Beatlesów? Bo znamy!
Trudno o inną odpowiedź po koncercie, który odbył się 15 listopada w Klubie Lekarza w siedzibie LIL przy ul. Chmielnej 4 w Lublinie.
Takiego entuzjazmu i autentycznej radości, jaką wywołały w tłumnie przybyłej publiczności piosenki Czwórki z Liverpoolu – aż ściany trzeszczały w szwach – ta sala chyba nie pamięta.
Wszystko za sprawą koncertu pt. „The Beatles” poświęconego pamięci wybitnego lekarza oddanego pacjentom i muzyce – Maćka Szajnera, który nieraz koncertował przy Chmielnej i którego brak jest tak bardzo dotkliwy.
– Koncert będzie miał dwie części – zapowiadał Dariusz Hankiewicz, szef Komisji Kultury LIL, ale było ich zdecydowanie więcej poza dwiema oficjalnymi.
Na początku wystąpili muzycy Paweł Błędowski i Łukasz Jemioła, którzy brawurowo i często z włączającą się spontanicznie publicznością wyśpiewali beatlesowskie przeboje. Rozgrzani atmosferą na sali, wykonali też kilka własnych utworów i kilka polskich hitów, m.in. Zbigniewa Wodeckiego czy zespołu Breakout. Zawsze z towarzyszeniem publiczności.
W kolejnej części do muzyków dołączyli lekarze – muzycy, członkowie LIL: Janusz Jendrej, Krzysztof Sak i Michał Brzozowski – i wspólnie zagrali dla Maćka Szajnera jego ulubione utwory. – Wspaniały wieczór – mówiła wiceprezes ORL Monika Bojarska-Łoś. – Takie spotkania warto powtarzać. Koniecznie! – wtórowali przybyli na koncert przyjaciele i goście tego wyjątkowego muzycznego wieczoru.
Anna Augustowska





