Dariusz Dziuba (1961–2025)

Opublikowano: 2 marca, 2026Wydanie: Medicus (2026) 03/2026Dział: 2,6 min. czytania

Z głębokim żalem zawiadamiamy, że w dniu 21 czerwca 2025 r., niespodziewanie, w wieku 63 lat odszedł od nas dr Dariusz Dziuba, lekarz specjalista urologii, wieloletni Ordynator Oddziału Urologicznego Samodzielnego Publicznego Szpitala Wojewódzkiego im. Papieża Jana Pawła II w Zamościu. Dla wszystkich, którzy Go znali, był po prostu „Dziubkiem”.

Dariusz Dziuba urodził się 16 grudnia 1961 r. w Zamościu – mieście, z którym pozostał związany przez całe życie zawodowe i osobiste. Tu ukończył szkołę podstawową oraz I Liceum Ogólnokształcące. Studia medyczne odbywał na Wydziale Lekarskim Akademii Medycznej w Lublinie, uzyskując w 1989 r. dyplom lekarza medycyny.

Po ukończeniu studiów powrócił do Zamościa, podejmując pracę na Oddziale Urologii Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego.

W 1993 r. uzyskał specjalizację I stopnia z chirurgii ogólnej pod kierunkiem dr. Edmunda Jasińskiego. Swoją ścieżkę zawodową konsekwentnie związał z urologią – w 2000 r., po zdaniu prestiżowego Europejskiego Egzaminu Specjalizacyjnego, uzyskał tytuł specjalisty urologa pod kierunkiem prof. Tadeusza Szprucha.

Wraz z Oddziałem Urologicznym przeniósł się do nowego gmachu szpitala – Samodzielnego Publicznego Szpitala Wojewódzkiego im. Papieża Jana Pawła II, z którym pozostał związany do końca. W latach 2018–2021 pełnił funkcję zastępcy ordynatora, a od 2021 r. – ordynatora Oddziału Urologii. Na tym stanowisku wykazywał się nie tylko kompetencjami medycznymi, ale przede wszystkim umiejętnością budowania zespołu i tworzenia atmosfery wzajemnego szacunku.

Pan Doktor Dziuba był lekarzem z powołania, oddanym pacjentom bez reszty. Najważniejszą jego cechą było dobre, ciepłe podejście do chorych, dla których się poświęcał, nie zważając na własne kłopoty zdrowotne. Nie liczył się dzień tygodnia czy godzina – nigdy nie odmawiał pomocy. Pacjenci uwielbiali Doktora Dziubę, bo widzieli w nim nie tylko specjalistę, ale przede wszystkim człowieka, który naprawdę się o nich troszczył.

Jako szef zespołu urologów umiał zjednywać sobie ludzi.

Doradzał młodszym kolegom, dzielił się doświadczeniem, łagodził konflikty z taktem i mądrością. Był przełożonym, do którego można było przyjść z każdym problemem – zawodowym i osobistym. Prawdziwy Przyjaciel Ludzi, z wielkim sercem i empatią, dla każdego miał dobre słowo.

Pan Doktor Dziuba był człowiekiem obdarzonym wieloma talentami, szczególnie muzycznymi. Grał na gitarze i pianinie, a przede wszystkim śpiewał w zespole ShowMen Szopinek.

Muzyka była jego pasją, która towarzyszyła mu przez całe życie i którą dzielił się z innymi. Ta artystyczna dusza przejawiała się również w jego podejściu do medycyny i do ludzi – wrażliwość, cierpliwość i umiejętność słuchania.

Nade wszystko jednak kochał swoją rodzinę: żonę, dwie córki, syna i wnuki. To oni byli sensem jego życia, dla nich pracował, z nimi cieszył się każdą chwilą.

Odszedł niespodziewanie, za szybko, zostawiając pustkę w sercach rodziny, przyjaciół, współpracowników i niezliczonych pacjentów. Trudno pogodzić się z tym, że nie ma go już wśród nas. Straciliśmy wspaniałego lekarza, oddanego kolegę i prawdziwego przyjaciela.

Na zawsze pozostanie w naszej pamięci.

Przyjaciele