Kajakiem po Bugu – spływ pełen przygód i uśmiechów

Opublikowano: 29 sierpnia, 2025Wydanie: Medicus (2025) 08-09/2025Dział: 1,7 min. czytania

W sobotę 14 czerwca członkowie LIL zamienili fartuchy na kapoki i wiosła, by wspólnie, wraz z rodzinami, przemierzyć malowniczy odcinek rzeki Bug – od Okopów Starych aż po Świerże. W spływie wzięło udział 50 zaprawionych, a niekiedy dopiero debiutujących wioślarzy. Cały dzień upływał im na dobrej zabawie w otoczeniu pięknej przyrody.

Już samo dojście do rzeki okazało się ucztą dla oczu – rozległe łąki otwierające drogę do Bugu zachwyciły wszystkich miłośników przyrody. Gdy kajaki ruszyły z biegiem rzeki – tego dnia wyjątkowo leniwej – zaczęła się prawdziwa przygoda. Wiosłowanie wymagało nie lada wysiłku. Słaby prąd i mocne podmuchy wiatru sprawiły, że uczestnicy mieli okazję poczuć, co to znaczy aktywny wypoczynek. Ale czego się nie robi dla widoków dzikiej przyrody i chwil spędzonych na łonie natury?

Rzeka Bug pokazała się z najlepszej strony – nie tylko jako urokliwy szlak wodny, lecz także jako naturalna granica między Polską a Ukrainą. Dla wielu była to niecodzienna okazja, by spojrzeć na sąsiedni kraj z perspektywy kajaka.

Wielkie brawa należą się najmłodszym uczestnikom – mimo zmęczenia dali z siebie wszystko i z uśmiechami na twarzach dopłynęli do celu. Tam czekała na wioślarzy zasłużona nagroda – piknik nad brzegiem rzeki w otoczeniu pozostałości zabytkowych zabudowań. Był pyszny obiad, a także ognisko. Uczestnicy mieli czas na relaks, rozmowy i wspólną integrację. Najmłodsi bawili się doskonale, a dorośli cieszyli się chwilą odpoczynku w otoczeniu natury.

Zainteresowani mogli zwiedzić Park Podworski w Świerżach, przespacerować się urokliwą Aleją Grabową oraz zajrzeć do zabytkowego neogotyckiego kościoła Świętych Apostołów Piotra i Pawła – perełki z początku XX w.

Spływ kajakowy Bugiem zdecydowanie można uznać za udany – trochę zmęczenia, ale dużo śmiechu, piękna pogoda i mnóstwo pozytywnych wspomnień. Do zobaczenia na wodzie za rok!

Paula Jankowska