Gołąbki inaczej

150 g kapusty gotowanej to 40,5 kcal. Jak widać kapustą spokojnie możemy się „ opychać”. Do naszych gołąbków proponuję zielony marynowany pieprz. Przyprawa ta pochodzi z Indii, w średniowieczu była przyprawą królów i magnatów. Kupowano ją prawie jak złoto i za złoto. Dopiero po otwarciu drogi morskiej do Indii przez Portugalczyków w końcu XV wieku, jego cena gwałtownie spadła. Pierwsze próbki tej przyprawy przynieśli do Europy żołnierze Aleksandra Wielkiego. A w czasach Cesarstwa Rzymskiego przyprawa była już znana w całym basenie Morza Śródziemnego. Obecnie pieprz uprawiany jest głównie na Archipelagu Wysp Malajskich. Przyprawę tę stanowią owoce pnącza dorastającego nawet do 15 m długości. Ze sklepów znamy co najmniej 4 rodzaje pieprzu. Czarny, czerwony, zielony i biały. Tak zwane ziarna pieprzu czarnego to niedojrzałe owoce typu pestkowca. Pieprz biały otrzymywany jest przez moczenie, suszenie i otarcie mięsistej owocni jagód pieprzu czarnego, a zielony, czyli niedojrzałe owoce pieprzu czarnego są najczęściej sprzedawane jako liofilizowane, albo zakonserwowane w słonej zalewie lub occie. I takie właśnie będą nam potrzebne dzisiaj. I choć pieprz jest kaloryczny, to przecież nie będziemy go jedli łyżkami. A jak donoszą najnowsze badania naukowców koreańskich działa nawet „odchudzająco”, jako że jego główny składnik, czyli piperyna hamuje tworzenie komórek tłuszczowych.
Składniki:
- 1 główka młodej kapusty
- 1 mała garść suszonych grzybów mun (mogą być też suszone „wronie uszy”)
- 80 dag mielonego mięsa wieprzowego (np. karkówka, łopatka)
- 3 czubate łyżki marynowanego zielonego pieprzu
- 2 ząbki czosnku
- 5-6 suszonych pomidorów z oleju
- 1 łyżeczka sosu sojowego ciemnego
- 1 szklana bulionu warzywnego
- czarny pieprz i sól do smaku
Sos
- 500 ml śmietany jogurtowej 9 % lub 10 %
- 1 łyżka koncentratu pomidorowego
- 1 łyżeczka posiekanego koperku
- 2 pomidory bez skórki (posiekane drobno)
Wykonanie:

Smacznego!
Dariusz Hankiewicz
