Łuszczyca wciąż jest wyzwaniem
Z dermatologiem dr. n. med. Adamem Borzęckim rozmawia Anna Augustowska.
- Czy łuszczyca, której leczeniem zajmuje się Pan od dziesiątek lat, nadal jest problemem?
Łuszczyca to jedna z najczęstszych dermatoz, dotykająca 2-3% populacji na świecie. Obecnie w Polsce z jej powodu leczy się około 1 mln 200 tys. osób, a w województwie lubelskim – około 55 tys. Nie jesteśmy w stanie ocenić rzeczywistej liczby chorych z uwagi na liczną grupę pacjentów korzystających z ośrodków nieposiadających umowy na realizację świadczeń zdrowotnych w ramach ubezpieczenia zdrowotnego. Tacy pacjenci nie zawsze są odnotowani w statystykach. W związku z tym szacuje się, że łuszczyca może dotykać nawet 3-5% populacji w Polsce. Mimo dostępności do nowoczesnych terapii leczenie biologiczne wciąż jest stosunkowo rzadko wykorzystywane. W 2024 r. w Polsce tej terapii poddało się jedynie 6681 pacjentów z łuszczycą, co stanowi niewielki odsetek wszystkich chorych. Głównymi powodami są restrykcyjne kryteria refundacji i długi proces kwalifikacji oraz niewielka liczba ośrodków, w których stosuje się tę metodę leczenia (brak zakontraktowanych procedur przez NFZ).
- Jak zmieniły się metody diagnozowania i leczenia łuszczycy w ostatnich latach?
Nadal podstawową metodą diagnostyczną jest rozpoznanie kliniczne, a w razie wątpliwości biopsja skóry, która daje charakterystyczny histopatologiczny obraz choroby. Opracowywane są również metody oparte na badaniach genetycznych. W praktyce rzadko się je wykorzystuje, ponieważ są kosztowne, czasochłonne i nie dają jednoznacznych wyników pozwalających na pewne rozpoznanie łuszczycy. W leczeniu w większości przypadków stosujemy preparaty maściowe. U chorych, u których takie leczenie nie przynosi dobrych efektów terapeutycznych, włączamy leczenie systemowe, czyli fototerapię, cyklosporynę, metotreksat i retinoidy. Należy pamiętać, że łuszczyca jest chorobą ogólnoustrojową i może współistnieć z innymi schorzeniami, m.in. z: zapalnymi chorobami stawów, cukrzycą, nadciśnieniem tętniczym, chorobami serca i hiperlipidemią.
- Skoro ta choroba dotyka tak wielu osób, to czy w ich leczeniu pojawił się przełom? Są nowe leki?
Przełomem w leczeniu są nowe leki biologiczne, takie jak vunakizumab. Jest to przeciwciało monoklonalne blokujące interleukinę 17. Stanowi obiecującą opcję terapeutyczną dlapacjentów, u których inne formy leczenia okazały się nieskuteczne. Także isekizumab wykazuje wysoką skuteczność, pozwalając wielu pacjentom osiągnąć niemal pełną remisję zmian skórnych. Dostępność leków biologicznych w Polsce ostatnio się poprawiła, ale nadal ograniczają ją kryteria refundacyjne. Problemem jest także długi czas oczekiwania na specjalistyczne leczenie
- Jakie najczęstsze trudności sprawia opieka nad pacjentem z łuszczycą?
Choroba ma charakter przewlekły, przez co wymaga długotrwałego leczenia i wsparcia psychologicznego. Należy eliminować czynniki prowokujące wysiewy zmian łuszczycowych. Do czynników zewnątrzpochodnych zaliczamy urazy, zabiegi chirurgiczne, tatuaże, ukąszenia owadów, oparzenia chemiczne. Do czynników wewnątrzpochodnych należą infekcje bakteryjne i wirusowe, niektóre leki np. beta-blokery i niesterydowe leki przeciwzapalne. Inne przyczyny niepowodzeń w terapii to brak wiary pacjentów w możliwość całkowitego ustąpienia zmian łuszczycowych, niestosowanie się do zaleceń, brak motywacji i trudy terapii długoterminowej. Następnym problemem jest likwidacja oddziałów dermatologicznych w niektórych szpitalach i trudności z uzyskaniem porady u lekarza dermatologa. Pacjenci często cierpią na depresję i izolację społeczną, co zdecydowanie wpływa na efekty terapeutyczne.
Łuszczyca krostkowa, erytrodermia łuszczycowa oraz łuszczycowe zapalenie stawów to najtrudniejsze formy do leczenia, często wymagają hospitalizacji.
- Trzydzieści lat temu w Lublinie powstało jako pierwsze w Polsce Stowarzyszenie Chorych na Łuszczycę. Jaką rolę odgrywa w życiu chorych?
Wspiera pacjentów, edukuje w zakresie choroby, walczy o lepszy dostęp do leczenia oraz organizuje kampanie społeczne przeciwdziałające stygmatyzacji chorych.
- Czy nauka jest coraz bliżej wyjaśnienia, dlaczego chorujemy na łuszczycę?
Tak, wiemy, że łuszczyca to choroba autoimmunologiczna z silnym podłożem genetycznym i wpływem czynników środowiskowych. Trwają badania nad rolą mikroflory skóry oraz nowych szlaków zapalnych. Liczymy, że doprowadzą one do opracowania jeszcze skuteczniejszych terapii.
