Okuliści okulistom we Lwowie
– Pierwszy transport niezbędnego sprzętu i leków wyruszył z Lublina do Lwowa 11 marca. To niezbędne medykamenty, zestawy opatrunkowe, podstawowy sprzęt do dezynfekcji, sterylizacji i wykonywania zabiegów okulistycznych nawet w warunkach polowych – informował prof. Robert Rejdak, prezes Stowarzyszenia Chirurgów i Okulistów Polskich.
Kilkutonowy ładunek o wartości kilkuset tysięcy złotych został przetransportowany do Lwowa a stąd dalej, do innych ośrodków okulistycznych na terenie Ukrainy. W kolejnym transporcie, który jeszcze w marcu ruszył na Ukrainę, oprócz środków medycznych był też generator prądotwórczy dla oddziału chirurgicznego szpitala okulistycznego we Lwowie. W transporcie do lwowskiego szpitala trafiło m.in. 520 obłożeń zabiegowych, 600 soczewek kontaktowych i 7 tysięcy opakowań kropli do oczu oraz materiały opatrunkowe.
– Naród ukraiński z wielką ofiarnością i odwagą broni swojej Ojczyzny i integralności terytorialnej przed bestialskim atakiem rosyjskiego okupanta, ale sam heroizm nie wystarczy. Do przeżycia ci ludzie potrzebują żywności i pomocy medycznej – podkreśla prof. Rejdak, który od początku wojny już kilka razy udzielał telefonicznych konsultacji pacjentom z Ukrainy. – To były osoby z urazami oczu, ofiary działań wojennych. Chcę też podkreślić, że nasza Klinika Okulistyki Ogólnej Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie obejmie opieką wszystkie ukraińskie dzieci potrzebujące pomocy – zaznacza prof. Rejdak, który kieruje kliniką. – Podjąłem się konsultacji urazów i zranień u dzieci. Częścią pacjentów będę zajmował się zdalnie, ale w najtrudniejszych przypadkach dzieci trafią do kliniki.
Ukraińskim okulistom brakuje podstawowego sprzętu, leków, materiałów jednorazowych i chirurgicznych do niesienia pomocy poszkodowanym żołnierzom i ludności cywilnej, w tym również dzieciom, w wyniku brutalnego bombardowania Ukrainy. Stowarzyszenie Chirurgów i Okulistów Polskich odpowiedziało natychmiast na ich apel i przygotowało dużą partię tych materiałów.
– Inicjatywę zbiórki materiałów, służących do leczenia zachowawczego i chirurgicznego urazów oczu, podjęliśmy z całym zarządem i członkami SCOP natychmiast po otrzymaniu alarmującego telefonu od dr Nataly Prays ze Lwowa. – Zwróciła się do mnie, jako do swojego nauczyciela, który ją szkolił w dziedzinie chirurgii oka w Europejskiej Szkole Zaawansowanych Studiów Okulistycznych (ESASO) w szwajcarskim Lugano. Znam nie tylko ją, ale także dużą grupę innych ukraińskich chirurgów oka i okulistów, z którymi łączy nas wiele lat współpracy. Nasze partnerstwo trwa już kilka dekad, od polsko‑ukraińskiego zjazdu okulistów w latach 90. ubiegłego wieku, który w Lublinie zorganizował prof. Zbigniew Zagórski. Zawsze byliśmy dla siebie wsparciem, dlatego teraz mamy szczególny obowiązek, żeby im dostarczyć najpotrzebniejsze środki do udzielania pomocy pacjentom z urazami oczu w tym tragicznym dla Ukrainy czasie.
Okuliści z Ukrainy pilnie potrzebują wielu różnych środków i zestawów opatrunkowych, materiałów chirurgicznych, terapeutycznych, operacyjnych oraz leków. SCOP przeprowadził błyskawiczną zbiórkę tych artykułów wśród producentów i firm zaopatrujących polską okulistykę. Wszyscy hojnie włączyli się w tę pomoc.

ą hojność. Naszym obywatelskim obowiązkiem jest pomoc naszym sąsiadom w tej tragicznej sytuacji. Będziemy im pomagać tak długo, jak trzeba, solidaryzując się w pełni z obywatelami Ukrainy, którzy tak odważnie bronią swojej Ojczyzny przed bandycką agresją. Wszystkich, którzy chcieliby włączyć się w tę pomoc rzeczową i finansową ofiarom wojny, kierujemy na stronę SCOP.
Anna Augustowska
