O odległych skutkach COVID-19

Opublikowano: 26 lutego, 2024Wydanie: Medicus (2024) 03/2024Dział: 1,6 min. czytania

COVID-19 może powodować odległe skutki po zakończeniu ostrej fazy choroby. Niektórzy pacjenci nawet po 2 – 3 latach po COVID-19 nie dochodzą do pełnego zdrowia – twierdzi prof. Krzysztof Tomasiewicz.

Prof. Krzysztof Tomasiewicz, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Zakaźnych Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, wyjaśnia, że za ostry przebieg COVID-19 uznaje się zakażenie, które trwało do czterech tygodni. Tyle zwykle najdłużej utrzymuje się infekcja wywołana przez wirusa SARS-CoV-2. Powyżej tego okresu, czyli od 4 do 12 tygodni, może występować tzw. trwający objawowy COVID-19.

Dolegliwości po zakażeniu mogą jednak się utrzymywać znacznie dłużej. Gdy pojawiają się w późniejszym okresie, po upływie 12 tygodni od stwierdzenia zakażenia i nie można ich wytłumaczyć inną diagnozą, mówi się o tzw. syndromie post COVID. Długotrwałymi skutkami COVID-19 są: zaburzenia nastroju, tzw. mgła mózgowa, bóle i zawroty głowy, depresja i stany lękowe, a także zaburzenia rytmu serca, bóle w klatce piersiowej oraz zakłócenia elektrolitowe. Inne objawy to bóle mięśni i stawów, zmiany skórne, zaparcia lub biegunki oraz bóle żołądka. Wciąż jednak wykrywane są kolejne odległe skutki COVID-19.

Prof. Krzysztof Tomasiewicz w rozmowie z Polską Agencją Prasową zwraca uwagę, że ostatnio częściej pojawiają się choroby autoimmunologiczne, które również mogą być związane z przebyciem COVID-19. Są to takie schorzenia, jak: układowe zapalenie naczyń (vasculitis), reumatoidalne zapalenie stawów, sarkoidoza czy układ toczeń rumieniowaty.

Nie musi dojść do ciężkiego przebiegu choroby po zakażeniu wirusem SARS-CoV-2, by wystąpiły powikłania. Nawet łagodniejszy jego wariant o nazwie Omikron może powodować późne powikłania COVID-19. A różnego typu podwarianty tej odmiany patogenu krążą obecnie po całym świecie.

(oprac. jkg/Nauka w Polsce)