Polak podróżnik i medycyna podróży
Z Kaliną Tatarą, specjalistką medycyny pracy i specjalistką z rehabilitacji medycznej, posiadającą certyfikat umiejętności medycyny podróży, rozmawia Anna Augustowska.
■ Coraz częściej spędzamy wakacje w egzotycznych rejonach świata i niestety zdarza się, że wracamy do domu chorzy. Zaledwie kilka miesięcy temu, w styczniu br. głośno było o śmierci dwóch mężczyzn, których po powrocie z Zanzibaru nie udało się uratować. W obu przypadkach przyczyną śmierci była malaria. Była też historia kilkuletniego dziecka, które wróciło z błonicą…
Niestety z tych odległych i egzotycznych wypraw przywozimy też tropikalne choroby – oprócz malarii, dur brzuszny, dengę, żółtą gorączką, zatrucia pokarmowe, wirusowe zapalenie wątroby typu A (WZW A), a także zikę czy japońskie zapalenie mózgu. Szczególnie kiedy jedziemy do krajów afrykańskich czy azjatyckich. W Azji, o czym niewiele osób wie, można być pogryzionym przez nieszczepione psy i zachorować na wściekliznę. Generalnie choroby te są wywoływane przez różne patogeny (wirusy, bakterie, pasożyty) i przenoszone przez np. owady niewystępujące w Polsce i dlatego z powodu rzadkości występowania rozpoznanie tych chorób w Europie może być trudniejsze.
Egzotyczne kierunki podróży przyciągają turystów, cieszą się rekordową popularnością. Jednak wyjazdy do tropikalnych krajów niosą ze sobą poważne zagrożenia zdrowotne, o których mamy niewielką wiedzę.
■ A przecież chorobom można zapobiec – i skorzystać z konsultacji u lekarza medycyny podróży, czyli…?
Czyli lekarza, który zdobył certyfikowaną umiejętność medyczną w tym zakresie (nie jest to obowiązek). Lekarz medycyny podróży zajmuje się zdrowiem podróżników przed ich wyjazdem, szczególnie kiedy wybierają się w odległe rejony świata, bardzo różniące się pod względem klimatu, przyrody, warunków pogodowych od tych w Europie. Zadaniem takiego lekarza jest
pomoc w przygotowaniu do wyjazdu poprzez udzielanie informacji o zagrożeniach zdrowotnych, zalecanych szczepieniach i profilaktyce chorób (np. tropikalnych, takich jak malaria czy dur brzuszny). Lekarz doradza, jak zapobiegać chorobom, przepisuje niezbędne szczepionki i leki, a także wystawia potwierdzenia szczepień albo zaświadczenia, że dana osoba ze względu na swój stan zdrowia nie może być zaszczepiona – bo i takie są sytuacje, np. kobiety w ciąży czy osoby powyżej 60 r.ż., które jadą do kraju wymagającego szczepienia przeciwko żółtej gorączce.
Są też specjalne grupy podróżników, które niekoniecznie jadą wypoczywać i zwiedzać, to m.in. sportowcy, osoby podróżujące służbowo, podróżni w podeszłym wieku, podróżni z chorobami przewlekłymi (np. cukrzyca, choroby układu krążenia, obturacyjna choroba płuc, nowotwory), niemowlęta i małe dzieci, imigranci, podróżujący długoterminowo, misjonarze/wolontariusze/pracownicy organizacji humanitarnych, kobiety ciężarne, matki karmiące, osoby niepełnosprawne, osoby podróżujące w miejsca konfliktów zbrojnych – żołnierze i dziennikarze, osoby z obniżoną odpornością (w tym HIV/AIDS), osoby odwiedzające przyjaciół lub krewnych w krajach ich pochodzenia. Te osoby powinny się do takich podróży przygotować i odpowiednio zabezpieczyć, korzystając z pomocy lekarzy.
■ Lekarzy z takim certyfikatem nie ma chyba zbyt wielu?
To prawda, przede wszystkim to bardzo świeża sprawa.
Zdobycie go możliwe jest zalewnie od 2 lat, reguluje je rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 13 czerwca 2023 r. w sprawie umiejętności zawodowych lekarzy i lekarzy dentystów. Określono w nim ponad 50 rodzajów umiejętności medycznych z różnych dziedzin medycyny. Certyfikat umiejętności medycyny podróży może zdobyć lekarz specjalista chorób wewnętrznych, chorób zakaźnych, medycyny pracy, medycyny rodzinnej, medycyny transportu i pediatra.
Kształceniem i wystawianiem certyfikatów zawiadują towarzystwa naukowe, w przypadku medycyny podróży to Polskie Towarzystwo Medycyny Morskiej, Transportu i Podróży, które patronuje, udziela rekomendacji i współdziała w organizowaniu kursów, warsztatów, konferencji oraz przeprowadza certyfikacje. W 2024 r. 47 lekarzy w Polsce posiadało ten certyfikat (w tym dwie osoby z LIL). Kolejna edycja egzaminu odbyła się w kwietniu 2025 r. podczas IV Interdyscyplinarnej Konferencji Naukowo-Szkoleniowej „Medycyna podróży w praktyce lekarskiej” w Gdyni, więc zapewne kolejni lekarze go otrzymali.
■ Czy podróżnicy z naszego regionu chętnie korzystają z konsultacji w gabinecie lekarza medycyny podróży?
Bardzo różnie – wszystko zależy od świadomości wyjeżdżających. Mam pacjentów, którzy bardzo poważnie podchodzą do zabezpieczenia się przed zagrożeniami, które mogą zaszkodzić zdrowiu, a nawet jak pokazują wspomniane przykłady, życiu.
Uważam, że zbyt mało się tym interesujemy, a raczej zwykle bagatelizujemy te zagrożenia, bo np. w biurze podróży słyszymy, że tam, gdzie jedziemy, jest bezpiecznie itd. I w myśl zasady Polak mądry po szkodzie… po powrocie zmagamy się z bolesnymi konsekwencjami.
■ To może podajmy takie ABC podróżnika, który chce bezpiecznie podróżować poegzotycznychkrajach?
Przede wszystkim na wizytę warto zdecydować się na 4-8 tygodni przed podróżą, aby dać czas na przeprowadzenie wszystkich zaleceń, w tym szczepień ochronnych i wytworzenia przeciwciał. Nie warto igrać z losem. To jest również dobra okazja, by uzupełnić szczepienia przeciwko chorobom występującym w naszej szerokości geograficznej, takich jak grypa, krztusiec czy odra.
Poza szczepieniami i lekami przeciwmalarycznymi ważne jest też zachowanie ostrożności na miejscu: nie należy pić nieprzegotowanej wody, trzeba unikać podejrzanego jedzenia ulicznego, stosować repelenty i moskitiery chroniące przed owadami. Warto pamiętać, że najbardziej zagrożone są dzieci – odradzam wyjazdy w tropiki dzieciom do lat 5 oraz osobom starszym i chorującym przewlekle. Warto skompletować własną apteczkę; wykupić dodatkowe ubezpieczenie i skorzystać z rejestru podróży Odyseusz prowadzonego na stronie www.msz.gov.pl, aby mieć pewność, że w razie potrzeby będzie można się skontaktować z nami lub naszymi bliskimi w kraju.
A po powrocie z tropików nigdy nie wolno ignorować objawów chorobowych, takich jak gorączka, wymioty, biegunka, bóle głowy czy osłabienie. Udając się do lekarza, zawsze powinniśmy poinformować o odbytej podróży.
Dodam jeszcze, że uzyskane szczepienia są wpisywane do międzynarodowej książeczki szczepień, honorowanej na całym świecie.
