List do redakcji
O godność lekarza
Z zaniepokojeniem zauważam fakt, że liczba pacjentów z agresją wzrasta.
Marzę o tym, aby godność lekarza w Polsce nie była bagatelizowana. Zdarzenia pobić śmiertelnych lekarzy na stanowiskach pracy, a także pobicie ministra Niedzielskiego zasługują na refleksję.
Profesor Agnieszka Mastalerz-Migas, doradzająca ministrom naszego państwa, a także prof. Lech Panasiuk, wieloletni dyrektor Instytutu Medycyny Wsi w Lublinie, uczyli nas, że to postawy moralne lekarzy wyniesione z domu rzutują na jakość opieki medycznej na całym świecie.
Spokój wynika nie z liczby zinterpretowanych wykresów, ale z sumienia, które znajduje swoje odbicie w rozumie. Nasz ośrodek decyzyjny działa sprawnie, jeśli odrzucimy złe emocje, również te z dzieciństwa i czasu dorastania. Rodzina, w której lekarz wzrasta, pomaga lub przeszkadza w rozwoju osobistym, podejmowaniu trafnych decyzji, które niejednokrotnie mają wpływ na zdrowie i życie pacjentów.
Wiedza oświecona rozumem, a rozum oświecony sercem pozwalają ratować zdrowie ludzkie. Zatem wybór moralnych i etycznych postaw wiąże się z wartością usług medycznych i jakością naszego odpoczynku w czasie wolnym od pracy. Dla lekarza odpoczynek to obowiązek. Podstawowa aktywność mózgu, mierzona dziś nawet graficznie, informuje nas o tym, czego pragniemy. Od tego właśnie zależy wybór antybiotyku do kuracji pacjenta, leku na zaburzenia rytmu serca, leków psychiatrycznych, ale też uprzejmość, punktualność, precyzja w wykonywaniu zabiegów chirurgicznych. Szanujmy wysiłki i zapał młodych lekarzy, którzy niedoceniani dziś, staną się w przyszłości ludźmi zamkniętymi i ukierunkowanymi na własne ego. Szacunek do lekarza wynika nie z tego, jakiego jest on wyznania, lecz z tego, co potrafi, również w sferze uczciwości, życzliwości i zarządzania czasem.
Łukasz Maziarz emerytowany lekarz rodzinny
