Młodzi naukowcy mają głos
z prof. Haliną Cichoż‑Lach,
opiekunem Studenckiego Towarzystwa Naukowego,
rozmawia Anna Augustowska
[su_spacer size=”30″]
- Za nami już ósma edycja interdyscyplinarnej konferencji studenckiej International Medical Congress (LIMC), którą co roku organizuje Studenckie Towarzystwo Naukowe (STN) Uniwersytetu Medycznego w Lublinie (UML). Jaki jest cel tych konferencji?
– Prezentacja własnej działalności badawczo‑naukowej studentów i młodych lekarzy reprezentujących studenckie koła naukowe różnych uczelni medycznych w Polsce i za granicą. Jak zwykle konferencja odbywała się w języku angielskim. W tym roku zostało zaprezentowanych 225 doniesień naukowych, dotyczących wielu specjalności medycznych. Trzy sesje obejmowały działalność naukową uczestników studiów doktoranckich. Po raz drugi z rzędu konferencja uzyskała status konferencji międzynarodowej, gdyż z zagranicznych ośrodków naukowych pochodziło ponad 90 prac. Podczas konferencji zorganizowane były też warsztaty, które służą doskonaleniu umiejętności praktycznych studentów. Tego rodzaju spotkania naukowe służą również wymianie doświadczeń w zakresie działalności naukowej między uczestnikami oraz także nawiązaniu kontaktów naukowych.
- Czym w swych badaniach naukowych zajmują się młodzi medycy? Czy były tematy zaskakujące?
– Tegoroczna edycja obejmowała 21 sesji tematycznych. Z uwagi na sytuację epidemiologiczną cała konferencja odbywała się głównie w formule hybrydowej. Największym zainteresowaniem cieszyły się sesje onkologiczne i hematologiczne, chirurgiczno‑torakochirurgiczne, dotyczące pediatrii i neonatologii, chorób wewnętrznych, zdrowia publicznego oraz nauk podstawowych. Jednak należy powiedzieć, że były reprezentowane właściwie prawie wszystkie specjalności medyczne. Niektóre doniesienia dotyczyły opisów ciekawych przypadków medycznych.
- W którą stronę zmierzają obecnie młodzi naukowcy – jak to się zmienia w ostatnim czasie?
– Na przestrzeni całego okresu funkcjonowania Studenckiego Towarzystwa Naukowego (STN) naszego Uniwersytetu Medycznego, a to okres 60 lat, zdecydowanie zmieniał się kierunek działalności tej organizacji. Należy wspomnieć, że STN powstało już w 11 roku funkcjonowania naszego Uniwersytetu Medycznego, wówczas Akademii Medycznej. Na przestrzeni lat formuła STN zmieniała się systematycznie i ewaluowała. Jeszcze niedawno dominowała działalność warsztatowa, doskonaląca umiejętności praktyczne studentów, i to było głównym kierunkiem działania STN. W ostatnim czasie główny ciężar tej działalności skoncentrował się na obszarze naukowo‑badawczym i działalności publikacyjnej, która dała wymierne efekty. W ubiegłym roku studenci zrzeszeni w STN UM w Lublinie byli współautorami opublikowanych prac, których współczynnik oddziaływania IF wynosił ponad 130 punktów. To doskonały wynik, który świadczy o ogromnym potencjale ludzi, tworzących STN. To osoby o ogromnym zaangażowaniu, które z wielką pasją realizują swoje zadania i zamierzenia naukowo‑badawcze, tworzą nowe inicjatywy i kreują nowe oblicze STN. A nie jest to praca łatwa, wymaga bowiem dużego zaangażowania, wielu wyrzeczeń, dokonywania wyborów, co dla młodych ludzi nie zawsze jest takie proste. Tym bardziej cenne jest ich zaangażowanie w działalność naukową. Bez wątpienia należy im gratulować ich postaw, przedsiębiorczości i pomysłów. Należy zwrócić uwagę także na rolę opiekunów studenckich kół naukowych. To osoby z grona nauczycieli akademickich uniwersytetu, które z ogromnym zaangażowaniem wspierają młodych ludzi, wskazując im właściwy kierunek działalności naukowej oraz uczestnicząc w kształtowaniu ich postaw w zakresie działalności naukowej.
Niezwykle cenną nową inicjatywą obecnego zarządu STN jest konkurs minigrantów studenckich, studenckich projektów naukowych finansowanych ze środków UM. Odbył się on po raz pierwszy w tym roku. Dziesięć projektów badawczych, wspieranych przez opiekunów kół naukowych zrzeszonych w Studenckim Towarzystwie Naukowym, uzyskało finansowanie w wysokości 15 tys. zł każdy. To świadczy o ogromnym zaangażowaniu naukowym naszych studentów, ich determinacji w tym obszarze, ale także stwarza nadzieję, że spośród członków naszego STN będą wywodzić się nowe naukowe kadry medyczne.
Panuje przekonanie, że młodzi unikają pewnych dziedzin – np. pediatrii, neonatologii czy geriatrii a nawet, co chyba najbardziej dziwi, chirurgii. Dlaczego?
– To nie jest tak. Może bardziej jest to widoczne w wyborze specjalizacji, ale my jako organizatorzy konferencji, nie odnosimy takiego wrażenia. W sesjach chirurgicznych zaprezentowano 27 prac, zatem wydaje się, że nie jest to specjalność traktowana po macoszemu, przynajmniej w obszarze studenckiej działalności naukowej. Dużą uwagę skupiały niezwykle aktualne zagadnienia związane z pandemią COVID‑19, która od blisko dwóch lat destabilizuje życie całego świata. Ciekawe prace prezentowano także w sesjach poświęconych naukom podstawowym.
- Jak Pani Profesor ocenia tegoroczną edycję konferencji?
– Śmiało mogę powiedzieć, że takiej organizacji nie powstydziłyby się dorosłe kongresy, zjazdy, w których my, nauczyciele akademiccy, na co dzień bierzemy udział. Studenci potrafią je zorganizować w sposób perfekcyjny. Warte podkreślenia są również walory merytoryczne. Prezentacje studenckie są przygotowane w sposób profesjonalny, na wysokim poziomie, przedstawiane nienaganną angielszczyzną. Sprawia to, że niejednokrotnie komisje oceniające je mają kłopot z wyłonieniem zwycięzców. Zatem należy podkreślić nie tylko wielkie zaangażowanie naukowo‑badawcze młodych naukowców, ale także ich zdolności organizacyjne.

