• Grzegorz Sobieszek: W zabiegach CTO ogromne znaczenie mają badania rezonansu serca w celu analizy i wskazań do rewaskularyzacji oraz tomografia naczyń wieńcowych, która w korejestracji z obrazem angiograficznym pozwala na optymalizację wykonania zabiegu CTO. Dzięki Angio‑CT jesteśmy w stanie zobrazować przebieg zamkniętego odcinka naczynia oraz charakter blaszki miażdżycowej, na przykład obecność zwapnień. To bardzo pomaga w planowaniu i wykonaniu interwencji. W 1. Szpitalu Wojskowym mamy na szczęście świetną współpracę z zespołem Zakładu Radiologii, kierowanym przez dr n. med. Katarzynę Dyndor, co pozwala wykorzystywać wyniki tych badań w codziennej praktyce. Wydaje się, że obrazowanie radiologiczne będzie odgrywać w kardiologii coraz większą rolę, staramy się więc nadążać za światowymi trendami.

  • Anna Kochanowska: Myślę, że ten przypadek to doskonały przykład, jak na co dzień pełna wyzwań jest praca lekarza w oddziale intensywnej opieki, która wymaga wychodzenia poza książkowe przykłady i traktowania każdego pacjenta bardzo indywidualnie, co niestety zawsze niesie za sobą możliwość nieskuteczności terapii. Jednak strach przed podejmowaniem decyzji spoza ogólnie przyjętych schematów, w obawie przed odpowiedzialnością karną, nie pomaga w pracy, zwłaszcza w takiej, w której problemy trzeba rozwiązywać ad hoc.

  • prof. Marek Hus: Rozwój nowych terapii w hematoonkologii jest niezwykle szybki i coraz częściej potrafimy radzić sobie z chorobami, dotychczas uznawanymi za nieuleczalne. Mimo to, w dalszym ciągu procedury wysokodawkowej chemioterapii transplantacji komórek macierzystych stanowią bardzo ważny element terapii takich chorób jak szpiczak plazmocytowy, czy ostre białaczki. Możliwe, że z czasem pojawią się leki, które będą skuteczniejsze od przeszczepów, ale jest to ciągle dość odległa perspektywa.

  • Magdalena Szabała: Od lat związana jestem z Lubelskim Centrum Wolontariatu. Dzisiaj to dobrze zorganizowana i stale poszerzająca swoje działania organizacja, skupiająca ludzi chcących pomagać innym na zasadach wolontariatu. Jedną z najbardziej znanych akcji, którą organizuje centrum od ponad 20 lat, jest Gorący Patrol, czyli pomoc ludziom bezdomnym w najtrudniejszym dla nich okresie, kiedy jest zimno. Dajemy tym ludziom nie tylko gorącą herbatę i kanapki, ale też naszą uwagę. Rozmawiamy i słuchamy. Ja oczywiście świadczę – chociaż obecnie tylko okazjonalnie, bo robią to już inni – pomoc medyczną: opatruję rany itp. I to właśnie od Gorącego Patrolu zaczęła się moja wolontariacka droga (teraz działam już w innych formach pomocy). Ale patrol to był mój początek – przez kilka miesięcy codziennie wieczorem wolontariusze wiozą w miejsca, gdzie koczują bezdomni gorący posiłek. Jak mówi założyciel Centrum Wolontariatu ks. Mieczysław Puzewicz: „trzeba ludziom dać kalorie przed nocą, żeby ich wzmocnić i by organizm miał siłę zmierzyć się z zimnem”.

  • Tomasz Skoczylas: W trakcie 6‑7‑godzinnej operacji usunęliśmy prawie cały (ok. 30 cm) przełyk z guzem nowotworowym, łącznie z układem chłonnym, czyli węzłami i naczyniami chłonnymi. To konieczne, bo głównie do układu chłonnego przemieszczają się komórki nowotworowe. I jest to trudna, wymagająca precyzji część tego zabiegu. Po usunięciu przełyku, wykonaliśmy rekonstrukcję przewodu pokarmowego. Wykorzystaliśmy do tego żołądek chorego, z którego uformowaliśmy długą rurkę, przeprowadzając ją przez klatkę piersiową aż do szyi i tu wykonaliśmy zespolenie z początkową, zdrową częścią przełyku.

  • Katarzyna Szklener: Konferencja „Rak jajnika – problem wielodyscyplinarny”, która odbyła się w lutym w Lublinie (organizatorami byłam ja i dr Sławomir Mańdziuk) to pierwsza taka konferencja w naszym mieście, na której onkologiczne aspekty pacjentek z rakiem jajnika były zgłębiane przez lekarzy tak wielu specjalności: onkologów klinicznych, chirurgów onkologicznych, ginekologów onkologicznych, radiologów, genetyków oraz patomorfologów.

  • Agnieszka Kołodziej: Dzisiaj nie umiem powiedzieć, co mnie do biegania skłoniło… Może marzenie, żeby przebiec maraton, bo zawsze wydawało mi się to niemożliwe. Zaczęło się od biegania po osiedlu, stopniowo zaczęło mi to sprawiać coraz więcej przyjemności, wydłużał się dystans, rosła forma i kondycja. Zaczęłam biegać dalej, dłużej i szybciej. Przekonałam się też, że bieganie to świetna metoda, żeby odreagować stres dyżurowy, przemyśleć wiele decyzji, pogodzić się z porażkami. Biegnąc mogę się pozłościć w myślach i nikt na tym nie ucierpi, wyrzucić złe emocje – wtedy od razu biegnie się szybciej a złość przechodzi, czasem to po prostu czas na refleksję czy modlitwę, przychodzą też wtedy do głowy nowe pomysły i rozwiązania problemów zawodowych i rodzinnych. Chyba każdy lekarz musi znaleźć swój sposób na stres, jedni wyszywają, inni strzelają, niektórzy grają na instrumentach, inni grają na PlayStation, ja biegam…

  • prof. Grzegorz Polak: W Ośrodku Skleroterapii Torbieli Endometrialnych, który ruszył w styczniu w Szpitalu Klinicznym nr 1 oferujemy naszym pacjentkom zabiegi skleroterapii torbieli endometrialnych jajników. Jest to małoinwazyjna metoda terapii tych zmian, stanowiąca alternatywę dla leczenia operacyjnego. Szczególnie ważne jest to u pacjentek młodych, pragnących zajść w ciążę. Skleroterapia zmniejsza nasilenie dolegliwości bólowych, powodowanych przez endometriozę a nie wpływa negatywnie na rezerwę jajnikową w takim stopniu, jak wyłuszczenie torbieli jajnika.

  • prof. Wojciech Polkowski, Aleksandra Kozłowska: Mobetron, czyli mobilny akcelerator do radioterapii śródoperacyjnej firmy IntraOp, jakim dysponuje nasza klinika, jest unikalnym narzędziem – jednym z czterech w Polsce – które ma potencjał poprawy wskaźników kontroli miejscowej w lokalnie zaawansowanych nowotworach. Radioterapia śródoperacyjna jest zwykle częścią onkologicznego leczenia skojarzonego. U chorych, którzy otrzymali chemioterapię w połączeniu z napromienianiem z wiązek zewnętrznych, radioterapia śródoperacyjna umożliwia bezpieczne, precyzyjne i skuteczne podwyższenie dawki napromieniania w obszarze, gdzie możliwa jest nieradykalność chirurgiczna wynikająca z zaawansowania nowotworu. Postępowanie takie zmniejsza znacząco ryzyko wznowy miejscowej.

  • Monika Wójcik-Kopeć, Michał Tomaszewski: Dzięki zaangażowaniu i zgranej pracy całego zespołu Oddziału Intensywnej Opieki Kardiologicznej pod kierownictwem dr. n. med. Jacka Baszaka, mogliśmy być świadkiem sukcesu, jakim niewątpliwie było utrzymanie przy życiu nierokującego pacjenta przez 321 dni i doprowadzenie go do przeszczepu płuc. Dzięki szybkiemu nawiązaniu współpracy ze Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu pacjent przeszedł pozytywnie kwalifikację do przeszczepienia płuc i znalazł się na aktywnej liście biorców. W trakcie dalszej hospitalizacji stan chorego zaczął się pogarszać, wielokrotnie dochodziło do ostrej niewydolności oddechowej. Pacjent wymagał licznych interwencji torakochirurgicznych i otolaryngologicznych.