• Aleksandra Jartych, Anna Rudzińska: Konferencja „Neuro‑Logiczni” została powołana do życia z inicjatywy członków studenckich kół naukowych: Neurologii, Neurochirurgii i Neurologii Dziecięcej. Wydarzenie jest ściśle związane z obchodzonym w tym czasie Światowym Tygodniem Mózgu – idealnym czasem na zwiększanie świadomości związanej z ośrodkowym układem nerwowym (OUN), w tym także w obszarze psychiatrii i onkologii oraz wymianę wiedzy i doświadczeń w tej dziedzinie.

  • Filip Buczyński: Obejmujemy kompleksową i profesjonalną pomocą kobiety, które są w ciąży z podejrzeniem patologii płodu, od chwili, kiedy się na to zdecydują, przez całą ciążę, poród i później – kiedy towarzyszymy przy odejściu dziecka i przez cały okres żałoby. Pomocą otaczamy całą rodzinę, nie tylko matkę. Tak więc to opieka medyczna, psychologiczna i, jeśli rodziny tego chcą, także pomoc duszpasterska, i materialna – bo są sytuacje, kiedy i taka jest potrzebna, wtedy uruchamiamy właściwy dla danej osoby ośrodek pomocy społecznej.

  • Jan Stanisław Kamyk Kamieński: Inspiracją do tworzenia poezji dziecięcej był ogłoszony w Lubelskiej Izbie Lekarskiej konkurs, którego mam zaszczyt być laureatem (zresztą kolejny raz). Wcześniej pisałem wyłącznie wiersze dla dorosłych. W moim dorobku mam cztery tomiki: „Moje pisanie”; „Słów klekotanie”; „W pajęczynie myśli” i ostatni satyryczny tomik pt. „Kamyk się śmieje”, a także sporo limeryków.

  • Jacek Niezabitowski: Postępowanie wyjaśniające wszczyna się tak, jak w prokuraturze. Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej kieruje się kodeksem postępowania karnego. Należy przesłuchać świadków, osobę która skarży i oczywiście samego oskarżonego, zbadać dostępne materiały. To zwykle trwa jakiś czas. Dopiero wtedy stwierdzamy, czy zostało popełnione przewinienie zawodowe. Jeśli to się potwierdzi, to lekarzowi grozi upomnienie, nagana, ograniczenie czynności, zawieszenie w prawach wykonywania zawodu czy nawet pozbawienie praw do wykonywania zawodu.

  • Sławomir Kiciak: Niestety, nie znam formuły, która przekonałaby osoby niezaszczepione do poddania się szczepieniu. Pomimo pokazywania tym osobom następstw ciężkości choroby, nadal nie dają się przekonać. W mojej pracy zawodowej mam kontakt z osobami w różnym wieku, które zachorowały na COVID‑19. Większość z nich pomimo choroby nadal jest sceptycznie nastawiona do szczepień. Kiedy pytamy ich, dlaczego się nie zaszczepili odpowiadają, że nie mieli czasu. Niestety, miałem przypadki osób w wieku około 40 lat, które zachorowały na COVID‑19, u których doszło do ostrej niewydolności oddechowej, w momencie podłączania do respiratora płakały i żałowały, że się nie zaszczepiły. Czasami był to dramat wielu członków jednej rodziny.

  • Piotr Waciński: W wyniku przeprowadzonych zmian organizacyjnych na początku tego roku i dzięki wsparciu dyrekcji SPSK 4 udało się znacząco zwiększyć liczbę wykonywanych zabiegów planowych nie tylko w Klinicznym Oddziale Kardiologii Inwazyjnej, ale też w Klinicznym Oddziale Elektroterapii. Aktualnie wykonujemy najbardziej kompletny program zabiegów kardiologii inwazyjnej na wschód od Wisły. Dzięki współpracy z kardiologami z innych wiodących ośrodków kardiologicznych – jak Instytut Kardiologii w Aninie, Uniwersytet Medyczny w Warszawie, Poznaniu, Krakowie i Gdańsku – wzrosła znacznie liczba i zakres wykonywanych zabiegów. Dysponujemy obecnie najszerszym wachlarzem wykonywanych procedur i zabiegów kardiologicznych na wschód od Wisły, przy czym do niedawna jako jedyny ośrodek w Polsce wykonywaliśmy zabiegi na naczyniach wieńcowych z użyciem lasera ekscymerowego.

  • Magdalena Naja‑Wiśniewska: Geriatria jest specjalnością niszową. Sądzę, że powodów jest kilka. Leczenie pacjenta w podeszłym wieku wymaga nie tylko szerokiej wiedzy interdyscyplinarnej m.in.: internistycznej, neurologicznej, psychiatrycznej, reumatologicznej, ortopedycznej, znajomości elementów fizjoterapii wieku podeszłego, ale także szczególnej empatii i zrozumienia oraz cierpliwości dla osobowości pacjenta. Często są to osoby spowolniałe, o mniejszej sprawności ruchowej, z zaburzeniami poznawczymi, deficytami zmysłów (z niedosłuchem, niedowidzące). Współpraca z takim pacjentem wymaga holistycznego podejścia, racjonalnej oceny proponowanego leczenia zarówno pod względem ekonomicznym, jak i możliwościami percepcyjnymi chorego. Procedury geriatryczne nie są wysoko punktowane, a przez to nie jest to specjalizacja dochodowa. Na Lubelszczyźnie mamy około 40 specjalistów geriatrów. Często są to lekarze specjaliści medycyny rodzinnej, którzy wolą ze względów ekonomicznych pracować w praktykach lekarzy rodzinnych.

  • Małgorzata Bartoszcze‑Tomaszewska: Chętnie zbieram i komponuję roślinne dekoracje z roślin łąkowych. Czerwcowa łąka to istne bogactwo roślin tworzących niebanalne i piękne kompozycje, chociaż trzeba wiedzieć, które z tych roślin są trwałe. Najpiękniejsze maki czy kaczeńce, nie przetrwają, nawet jeśli natychmiast trafią do zimnej wody. Ale chabry czy rumiany już tak. Jesienią chętnie do kompozycji dodaję np. gałązki głogu czy cisu, piękne są wrzosy. Podkreślają i dodają charakteru dekoracji.

  • Grzegorz Sobieszek: Stymulatory bezelektrodowe to ciekawa alternatywa dla klasycznych układów, które oprócz generatora impulsów umieszczanego w loży w okolicy podobojczykowej wymagają implantacji elektrod. Niestety, większość powikłań jest związana właśnie z obecnością loży i elektrod. Stymulator bezelektrodowy to urządzenie niewiele większe od tabletki, które implantujemy bezpośrednio wewnątrz serca. W chwili obecnej nie mamy refundacji tego typu urządzeń, pozostają one alternatywą dla pacjentów, u których nie możemy wszczepić klasycznych układów z powodu braku dostępu naczyniowego lub z powodu powikłań infekcyjnych poprzednich zabiegów. Pierwszy zabieg u pacjenta z niewydolnością nerek i brakiem dostępu mamy za sobą – było to najnowsze urządzenie, które będąc tylko w prawej komorze, czytając hemodynamikę serca, potrafi dostosować stymulację komorową do rytmu przedsionków pacjenta. Cieszymy się, że jako pierwsza pracownia w Lublinie możemy zaoferować wybranym pacjentom zarówno stymulację układu bodźco‑przewodzącego, jak i stymulatory bezelektrodowe.

  • Krzysztof Giannopoulos: Morfologia ma kluczowe znaczenie. Coraz więcej osób choruje na nowotwory (w Polsce mamy ponad 160 tys. pacjentów onkologicznych, ok. 10 proc. to chorzy hematologicznie) i niestety wielu z tych pacjentów zgłasza się na leczenie, kiedy choroba jest w późnym, zaawansowanym stadium. I tu dochodzimy do sedna – obecnie, dzięki ogromnemu postępowi w nauce, wczesne wykrycie nowotworów hematologicznych daje szansę na ich, jeśli nie wyleczenie to na pewno daje możliwość na życie i to życie dobrej jakości, aktywne i dające satysfakcję. Szansą na to jest regularne wykonywanie morfologii krwi. Regularnie, czyli raz w roku.