Alkoholowa ruletka
Nowy Rok to zwykle nowe postanowienia, nowe cele i nowe marzenia. Dla wielu to może być start do nowego życia.
Czas świąt to czas zakrapianych spotkań. Alkohol towarzyszy nam w większych dawkach już od ostatnich dni grudnia. Od świątecznego stołu przechodzimy do noworocznych imprez i zapijamy kolejne dni stycznia płynnie wchodząc w okres karnawału. „Na zdrowie!” powtarzamy przy kolejnych kieliszkach wina, wódki i innych alkoholi. Jednak czy zdajemy sobie sprawę z tego, że procenty nie mają wiele wspólnego ze zdrowiem, a szczególnie wtedy, kiedy ich nadużywamy?
„Obecnie już wiemy, że alkohol odpowiada za co najmniej siedem rodzajów raka oraz jest wyłącznym sprawcą innych dolegliwości i chorób przewlekłych, ale nie mamy pojęcia, jak szkodliwy jest jego pomniejszy wpływ na nasze zdrowie (…). Alkohol jest depresantem, czyli substancją wywołującą depresję, a zatem jeśli pijemy, żeby się rozluźnić, tak naprawdę powodujemy jeszcze większy niepokój (…): nawet jeden drink może wywołać stres, napięcie, niepokój czy nawet stan depresyjny. I to działanie wcale nie jest zarezerwowane tylko dla nałogowych pijaków. Efekt odstawienia czy głodu odczuwamy za każdym razem, kiedy spożywamy substancje uzależniające. Kieliszek to już jest dawka” – pisze czerpiąc z własnego doświadczenia Holly Whitaker w szczerej do bólu i poruszającej opowieści o wychodzeniu z nałogu.

To książka otwierająca oczy, pokazująca schematy, mechanizmy, ale też jasno wyjaśniająca, jak ogromny wpływ ma alkohol na nasze organizmy, poszczególne organy, samopoczucie i codzienne życie. Poniżej kilka najważniejszych skutków picia, ale prawda jest taka, że nie ma organu w ludzkim ciele, który nie byłby niszczony przez alkohol, który: powoduje siedem różnych rodzajów raka; niszczy mózg; zaburza równowagę poziomu cukru we krwi; zaburza funkcjonowanie układu hormonalnego; niszczy florę bakteryjną w jelitach; zaburza sen; podsyca niepokój i działa depresyjnie; utrudnia pracę wątroby, która zostaje zmuszona do zajęcia się przede wszystkim oczyszczaniem organizmu z alkoholu; powoduje przyrost wagi lub zakłóca proces chudnięcia; powoduje zaczerwienienie skóry i pękanie naczynek; powoduje szybsze starzenie się. Całego organizmu.
„Takiej książki jeszcze nie czytałam, aby wyzwalanie się z uzależnienia było tak niesamowicie skoncentrowane na kobiecości. Pokonywanie nałogu, przypominające normalnie sport ekstremalny, dzięki tej książce stanie się bardziej przygodą niż męczarnią – niczym podróż międzyplanetarna w symulatorze. Zapnij pasy i w drogę” – napisała po lekturze Ewa Woydyłło‑Osiatyńska, doktor psychologii i terapeuta uzależnień.
Warto to wszystko wiedzieć, zanim bezmyślnie wlejemy w siebie kolejną butelkę wina i zakrzykniemy „Na zdrowie!”.
Anna Augustowska
Holly Whitaker, „Na zdrowie!
Jak trzeźwiałam w kulturze picia”, Wydawnictwo Kompania Mediowa, Warszawa.
