Śledzie po duńsku

Śledzie korzenne na słodko
Składniki: (na słoik ok. ¾ litra)
- 8 płatów śledziowych (lekko solonych)
- 1 duża czerwona cebula
- 1 marchewka.
Marynata:
- ½ szklanki octu 10%
- ½ szklanki wody przegotowanej
- ½ szklanki trzcinowego cukru
- 3 łyżki miodu spadziowego
- 3 liście laurowe
- 4-5 łyżki ziaren czarnego pieprzu
- 10 nasion kolendry
- 2 łyżki gorczycy białej
- 10 sztuk (kulek) ziela angielskiego
- 10 sztuk goździków
- 3 kwiaty kardamonu (z małymi ziarenkami czarnymi w środku)
- 40 g przyprawy do pierników
- ½ łyżki dobrego kakao.
Wykonanie:
Śledzie wymoczyć przez 2 godziny w zimnej wodzie.
Składniki marynaty przełożyć do rondelka (kolendrę, gorczycę, goździki i kardamon utrzeć „na grubo” w moździerzu). Gotować na małym ogniu około 15 minut, dodając cebulę pokrojoną w piórka. Wystudzić zalewę do temperatury pokojowej. Na koniec dodać miód. Śledzie osuszyć ręcznikiem papierowym, pokroić na kawałki ok. 2-3-cm W wyparzonym słoiku układać śledzie przekładając je gałązkami kopru, cebulą i marchwią. Zalać zalewą, zamknąć słoik i wstawić do lodówki na minimum tydzień. Po tym czasie śledzie odsączyć z zalewy i podawać. Śledzie można przechowywać w lodówce do 3 miesięcy.
Śledzie z curry
(Połączenie Danii i złotego curry niech Was nie dziwi – duńskie imperium kolonialne obejmowało od roku 1620 również
Indie (Tranguebar, obecne Tarangambadi). Cenne dalekowschodnie przyprawy są Duńczykom znane od wieków i chętnie w duńskiej kuchni wykorzystywane).
Te można podawać na dwa sposoby. Najczęstszym są tzw. Smørrebrød – to dosłownie „posmarowany chleb”. Drugi to po prostu kawałeczki śledzia w miseczce, lub w formie sałatki z majonezem.
Składniki: (na słoik ok. ¾ litra)
- 8 płatów śledziowych (lekko solonych)
- 1 duża biała cebula
- 1 marchewka
- ½ szklanki octu 10%
- ½ szklanki wody przegotowanej
- ⅓ szklanki trzcinowego cukru
- 2 łyżki musztardy (dijon)
- 3 łyżki miodu spadziowego
- 20 g przyprawy curry
- 3 liście laurowe
- 3-4 ziarna czarnego pieprzu
- 10 gorczycy białej
- 5 sztuk goździków
- 2 łyżki miodu spadziowego lub gryczanego
- połówka pigwy (nie pigwowca!).
Wykonanie:
Śledzie wymoczyć przez 2 godziny w zimnej wodzie, cebulę pokroić w piórka i marchewkę w cieniutkie plasterki. Składniki marynaty przełożyć do rondelka (pieprz, gorczycę, goździki utrzeć „na grubo” w moździerzu). Gotować na małym ogniu około 10-15 minut, dodając cebulę pokrojoną w piórka. Wystudzić zalewę do temperatury pokojowej. Na koniec dodać miód. Śledzie osuszyć ręcznikiem papierowym. W wyparzonym słoiku układać śledzie pokrojone na 2-cm kawałki, przekładając je cebulą, marchewką i pokrojoną w cienkie plastry dojrzałą pigwą. Zalać zalewą, zamknąć słoik i wstawić do lodówki na minimum 3-4 dni. Po tym czasie śledzie odsączyć z zalewy i podawać. Śledzie można przechowywać w lodówce do 1 miesiąca.
Można je też podawać na kanapkach z jajkiem na twardo i dodatkiem majonezu, drobno posiekanych korniszonów i kaparów. Koniecznie posypane szczypiorkiem. Jako tzw. Karrysalat. Podajemy do tego chleb ciemny, posmarowany masłem, żeby śledziki nie wsiąkały. Jeśli chcecie w tym roku wypróbować nowy przepis na śledzie na świąteczny stół lub szukacie pomysłu na imprezową przekąskę – szczerze polecam!
Smacznego i Wesołych Świąt oraz lepszego Nowego Roku!
Dariusz Hankiewicz

