Zmieniać system, ale z myślą o pacjencie
Ochrona zdrowia potrzebuje zmian. Co do tego chyba nikt nie ma dziś wątpliwości. Problem zaczyna się wtedy, gdy zmiana staje się celem samym w sobie, a jej skutki dla pacjentów, lekarzy i placówek medycznych schodzą na dalszy plan.
Ostatnio po raz kolejny zwracałem uwagę na kierunek proponowanych zmian. W rozmowie z Radiem ZET mówiłem o ryzyku, że część nowych regulacji może ograniczyć dostęp pacjentów do świadczeń i jeszcze bardziej osłabić mniejsze, powiatowe szpitale. Niepokoi zwłaszcza traktowanie limitów czasu pracy czy administracyjnych ograniczeń jako prostego sposobu na rozwiązanie problemów narastających przez lata. Nie można reformować ochrony zdrowia wyłącznie zza biurka. Każdy przepis powinien być konfrontowany z rzeczywistością gabinetu, oddziału, poradni i szpitala. Przede wszystkim zaś z rzeczywistością pacjenta, który powinien otrzymać pomoc wtedy, kiedy jej potrzebuje.
Dobrym przykładem jest projekt zmian dotyczących finansowania świadczeń stomatologicznych dla dzieci i młodzieży. Prezydium ORL w Lublinie wskazało, że rozliczanie części pakietów na podstawie sztywnych minimalnych czasów wykonywania świadczeń może podporządkować rzeczywiste potrzeby pacjenta i jakość procedury kryterium czasowemu.
Lekarz nie może być oceniany wyłącznie przez pryzmat stopera. Doświadczenie, organizacja pracy, stan pacjenta i charakter świadczenia sprawiają, że czas jego wykonania może być różny. Profilaktyka stomatologiczna nie jest kosztem, który należy minimalizować, lecz inwestycją w zdrowie przyszłych pokoleń. Jeżeli świadczenia będą finansowane poniżej rzeczywistych kosztów, część podmiotów może zrezygnować z ich realizacji. W konsekwencji ucierpi pacjent, którego system miał chronić.
Potrzebujemy rozmowy z lekarzami, dyrektorami placówek, przedstawicielami płatnika, ekspertami, ale przede wszystkim z pacjentami.
Potrzebujemy planu na lata, a nie rozwiązań projektowanych z myślą o najbliższym okresie rozliczeniowym. Jako samorząd lekarski nie oczekujemy, że każda nasza uwaga zostanie przyjęta, ale że zostanie wysłuchana.
Lekarze każdego dnia ponoszą odpowiedzialność za funkcjonowanie systemu, dlatego powinni być partnerami w rozmowie o jego przyszłości, a nie jedynie adresatami kolejnych nakazów i zakazów.
Zmiany są konieczne. Reforma ochrony zdrowia powinna oznaczać poprawę jakości i dostępności leczenia, a nie przerzucanie kosztów problemów systemowych na pacjentów i lekarzy.
Bo w centrum każdej reformy musi pozostać człowiek. I o tym nie możemy zapominać.
Dariusz Samborski
prezes LIL
dariusz.samborski@oil.lublin.pl
