Lekarze są dobrymi menadżerami
Lekarze są dobrymi menadżerami – dlaczego? Wielu uważa, że lekarze nie powinni być dyrektorami, ponieważ szpitalem powinien kierować menadżer. Czyli kto? Absolwent studiów marketing i zarządzanie, na które zaaplikował bezpośrednio po maturze? Czy może prawnik lub ekonomista, który ukończył studia MBA?
A dlaczego nie lekarz, który zdobył niezbędne kwalifikacje menadżerskie?
Może przypomnimy sobie kolegów ze szkoły (podstawowej, średniej), którzy decydowali się na określone studia.
Czy startujący na medycynę, to byli ci mniej zdolni? Np. od tych, którzy wybrali się na ekonomię?
Są oczywiście kraje (Francja), w których lekarz nie może zostać dyrektorem szpitala, nie może, bo ukończył zbyt drogie i wymagające studia, aby ten potencjał zużyć na zarządzanie. Może to ma sens.
Dlaczego, moim zdaniem, lekarz to dobry menadżer? Studia lekarskie, od momentu pojawienia się w programie kształcenia przedmiotów klinicznych, czyli od trzeciego roku, uczą zarządzania. Bo w zarządzaniu (w pewnym uproszczeniu) najważniejsze są: szybkie i trafne diagnozowanie problemu (z analizą ryzyka), podejmowanie decyzji zarządczych i ocena efektów. Tego właśnie uczymy się na medycynie, dzień za dniem, pacjent za pacjentem. Nie ma innych studiów, które tak wielki nacisk kładą na podejmowanie decyzji, nie ma też większej odpowiedzialności niż odpowiedzialność za zdrowie i życie drugiego człowieka, a każdy kontakt lekarza z pacjentem jest z tym związany.
Czy chcę w ten sposób namówić lekarzy do zarządzania?
I tak, i nie. Lekarze muszą zarządzać – pełniąc rolę dyrektorów medycznych czy ordynatorów lub lekarzy kierujących oddziałem, prowadzących praktyki grupowe i indywidualne, zarządzając różnymi podmiotami. Ale to tylko niektórzy (chociaż nie tak nieliczni).
Myślę też o pozostałych, których „nie obchodzi” zarządzanie, bo to sprawa dyrektora i administracji. Wcześniej czy później dotknie ich niewidzialna ręka zarządzania, nie zawsze w pozytywnym aspekcie. Warto zatem rozumieć zarządzanie, język, którym menadżerowie się posługują, ich motywacje i ograniczenia, które mają bezpośredni wpływ na pracę lekarza.
Gdyby było możliwe oderwać praktykę lekarską od zarządzania, byłoby cudownie. Ale tak nie jest. Lekarze, którzy podjęli wyzwanie prowadzenia własnej działalności medycznej, to wiedzą. Wielu, którzy w ciągu ostatnich 30–40 lat uwolniło się od zozów, wie, jaką cenę za „wolność” trzeba zapłacić. I warto dzielić się tymi doświadczeniami, ponieważ lekarze są i będą wystawiani na pokusę lub przymus podejmowania życiowych, zawodowych decyzji, pracy na kontraktach, podejmowania funkcji kierowniczych, być może wyboru pracy w podmiotach publicznych i prywatnych. Dobrze jest jak najlepiej poznać warunki i ryzyka takich decyzji.
Nawet przy wyborze specjalizacji młodzi lekarze wskazują na różnorodne kryteria decyzyjne. Ambicje osobiste, zainteresowania, profesjonalizm, ale też jakość życia, w tym rodziny lekarza, warunki ekonomiczne.
Wszystko to jest ważne i zrozumiałe.
Warto pokazywać ww. warunki i ryzyka. Przykładowo: pokolenie temu lekarze wybierali częściej inne specjalizacje niż dzisiaj. Dlaczego? Pomijam aspekt ambicjonalny i merytoryczny (bardzo ważny). Dziś decyzje ekonomiczne opiera się o funkcjonujące w systemie ochrony zdrowia reguły oraz krótkoterminowe przewidywania. Zrozumiały brak wiedzy lekarzy o zasadach wyceny świadczeń, ich rentowności, zasadach kontraktowania świadczeń, przyszłości systemu ochrony zdrowia i wielu innych aspektach zarządzania (i szerzej polityki zdrowotnej) prowadzą do zubożenia prowadzonych dyskusji w środowisku lekarskim, a niekiedy do dramatycznie błędnych decyzji życiowych. A tak jak nasi pacjenci, mamy tylko jedno życie i będzie ono niemożliwe do powtórzenia.
Dlatego chciałbym rozpocząć trudną rozmowę na temat zarządzania w ochronie zdrowia, przypominając, że każdy lekarz-menadżer jest dla naszego środowiska szczególnie cenny, bo związany tym samym zobowiązaniem – prawem wykonywania zawodu i kodeksem etyki lekarskiej. Te zobowiązania nie dotyczą innych menadżerów niż lekarze.
Zgodnie z ustawą z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty za wykonywanie zawodu lekarza uważa się także: kierowanie podmiotem leczniczym, o którym mowa w art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej. (art. 2 ust. 3 pkt. 3).
Cdn.
Zbigniew Orzeł
dr n. o zdr., lekarz specjalista medycyny pracy

