Piknik w Starym Gaju

Na obiad pojechaliśmy do gospodarstwa agroturystycznego państwa Anny i Jacka Kowalskich, a później na prywatne zaproszenie Eli Kuszewskiej udaliśmy się do jej letniej rezydencji w Starym Gaju. Na podwieczorek były kiełbaski z rożna, świeżutki (prawie ciepły) chlebek z wiejskiej piekarni, ciastka, kawa, herbata i przepyszne nalewki domowej roboty: ratafia i malinowa. Kto chciał mógł poskubać owoców prosto z krzaka, w ogródku za domem.
To był wspaniały dzień wytchnienia od upalnego lata i odpoczynek w chłodzie zieleni.
Wiesława (Wiśnia) Majczakowa
