• Ryszard Grzywna: Były Karpaty rumuńskie; Tatry, Mała Fatra, Kaukaz, Dolomity, Czarnohora i Gorgany. Także trekking dookoła Annapurny, później Himalaje indyjskie – Ladakh i Zanskar. Ostatnie moje odkrycie to Madera i piękne góry i lewady, które tam są. Chociaż zawsze najbliższy jest mi Beskid Niski – w każdej chwili jestem gotów tam jechać.

  • Włodzimierz Wieczorkiewicz: Łączenie pracy chirurga z żeglowaniem nie zawsze było proste – szpital to dyżury i liczne obowiązki, ale pasja to pasja, zawsze można znaleźć jakieś wyjście. Zaczynałem od morskich rejsów po Bałtyku, z czasem też po morzach Północnym, Śródziemnym. W stanie wojennym zatrudniłem się jako lekarz okrętowy na drobnicowcu „Leopold Staff”. Pływałem na nim pół roku i ta wyprawa pozwoliła mi zwiedzić m.in. Chiny. Ale do moich najciekawszych wypraw zaliczam rejsy z dziećmi i z wnukami.