Wspomnienie przyjaciół
Wojciech Rokita (1966–2020)
[su_spacer size=”20″]18 marca 2020 roku odszedł nasz Przyjaciel. Przyjaciel prawdziwy. Człowiek, który, od pierwszego dnia, kiedy spotkaliśmy się, zaczynając w 1984 roku studia na Wydziale Lekarskim Akademii Medycznej w Lublinie, zmienił nasze życie. Teraz zmienił je po raz drugi.

Od drugiego roku, kiedy zrobiło się nieco „luźniej” w szkole – zaczęliśmy z Wojtkiem nasze rozliczne wyjazdy na narty. Uprawialiśmy „narciarstwo radosne”, które trwało 24 godziny na dobę. Ileż to razy jechaliśmy o 6 rano do Kuźnic, dopiero co po wstaniu od biesiadnego stołu, bez chwili snu, zgodnie z dewizą: „noc kawalerska, praca rycerska”. Wojtek pierwszy z naszej „paczki” ożenił się na IV roku, tworząc z Kasią zgodne małżeństwo. O dziwo, nie zaważyło to na naszych kontaktach towarzyskich. Wojtek był taki jak dawniej, tylko jeszcze bardziej odpowiedzialny za siebie i rodzinę. Nawet po ukończeniu studiów regularnie spotykaliśmy się całą naszą ekipą w Lublinie: w „Orionie” przy ul. Staszica czy w innych lokalach, również w Kielcach. Zawsze było co wspominać i zawsze czuliśmy się dobrze w swoim towarzystwie. „Wiadomo, że będzie fajnie, tylko, jak fajnie”? – mawialiśmy – i zawsze mieliśmy rację. Mimo, że drogi nas wszystkich się rozeszły po Polsce i po świecie – zawsze mieliśmy tę pewność, że choćby upłynęło wiele lat – mogliśmy liczyć jeden na drugiego, a podczas spotkania po długim czasie – stwierdzaliśmy zawsze, że nic się w naszych relacjach nie zmieniło.
Wojtek był przez całe swoje życie bardzo związany z Kielcami. Tu mieszkali Jego rodzice, tu dorastał, tu poznał swoją żonę, w Kielcach urodziły się Jego córki i wnuczka. Kochał sport, szczególnie piłkę ręczną, a za swoją ukochaną drużyną VIVE Kielce jeździł po całej Europie, aby jej kibicować. Przyszedł czas, kiedy nagle zorientowaliśmy się, że pozycja Wojtka w świecie lekarskim i naukowym ogromnie wzrosła. Pamiętamy, jak bardzo byliśmy dumni i pełni podziwu dla Wojtka podczas jego habilitacji, na którą zaprosił m.in. przyjaciół. Myślę, że dopiero wtedy zdaliśmy sobie sprawę z Jego dokonań w środowisku lekarskim i naukowym w Kielcach i w Polsce. Habilitował się, rozpoczął przewód profesorski. Objął kierownictwo Kliniki Położnictwa i Ginekologii w WSZ w Kielcach. Został Konsultantem wojewódzkim ds. Ginekologii i Położnictwa woj. Świętokrzyskiego oraz w lutym 2020 został wybrany prezesem Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników. Sukcesy osiągnął bardzo ciężką pracą i ogromnym zaangażowaniem, niestety również kosztem swojego zdrowia i rodziny. Sukcesy jednak nie zmieniły go jako człowieka. Zawsze był jednym z nas – naszym Przyjacielem.
Było to dla nas bardzo ważne i Jego przyjaźń odbieraliśmy jako niezwykły zaszczyt. Nie da się opisać w kilku słowach wspólnie spędzonych 36 lat. Zbyt dużo wspomnień, które zapamiętamy na zawsze. Wielki ból i smutek, że nie będzie ich już więcej. Na zawsze zapamiętamy Jego uśmiechniętą twarz i charakterystyczne, z pewną dozą ironii, sarkazmu, poczucie humoru. Wojtek był naszym naturalnym przywódcą. Potrafił, w sposób dla nas do dzisiaj niezrozumiały, okiełznać nasze trudne, a czasami bardzo trudne charaktery i czynił to nad wyraz skutecznie z pełnym spokojem i uśmiechem, jakby bez wysiłku. Jego niezwykły optymizm sprawiał, że każdemu podnosił się poziom pozytywnej energii, więc każdy w Jego towarzystwie czuł się dobrze i bezpiecznie. Zupełnie natomiast nie zdawaliśmy sobie sprawy z ciężaru, który – jak się okazuje – dźwigał. Ten ciężar przygniatał go coraz mocniej.
Wojtku, kochaliśmy Cię i nadal kochamy. Jesteś już po drugiej stronie, w lepszym świecie. Kiedyś do Ciebie dołączymy a Ty z pewnością będziesz perfekcyjnie na to spotkanie przygotowany. Jak zawsze.
Przyjaciele:
Robert Gut, Marek Filar, Piotr Furtak, Andrzej Hawryło, Grzegorz Izbicki, Andrzej Jackowski, Tomasz Kościk, Marcin Misztal, Jolanta Moniakowska, Wojciech Moniakowski, Marek Płoucha, Andrzej Rojowski, Dariusz Rzedzicki, Jarosław Żółkowski