Zguby, które trzeba odnaleźć
„Marianna straciła głos – może od tego wszystko się zaczęło?” – tym zdaniem rozpoczyna się powieść pt. „Zguba” Natalii Szostak. To debiut tej znanej dziennikarki, recenzentki i felietonistki „Książek. Magazynu do czytania”.
Autorka snuje opowieść o trzech kobietach: 60‑letniej Alicji, jej synowej 36‑letniej Hance i wnuczce prawie 15‑letniej Mariannie, a także o Frajdzie, suczce ze schroniska. Można by powiedzieć – idąc bardzo na skróty – że to babska powieść, dobra do czytania w czasie wakacji. Dobra, aby przyjrzeć się sobie bez względu na to, na jakim jest się etapie życia; bo albo byliśmy nastolatkami, albo zaraz będziemy zabieganymi dorosłymi, albo poznamy smak życia na emeryturze.
Nie to chyba jednak jest osią tej dość prostej historii – chociaż portrety trzech bohaterek są momentami wyjątkowo wiarygodne i widać, że autorka wie, co kłębi się w sercach każdej z kobiet. I to jest na pewno najmocniejsza zaleta tej powieści, chociaż najważniejsza jest tu chyba przede wszystkim tytułowa zguba.

Generalnie powieść to portret rozpadu rodziny nuklearnej, awansu społecznego kobiet, samotności nastolatek oraz kryzysu męskości. Trzeba też dodać, że niewątpliwie jednym z najpiękniejszych wątków tej historii jest opowieść o Frajdzie, suczce, której związek z Marianną to zdecydowanie jedyna w pełni zdrowa relacja w całej książce. I ta miłość między psem i człowiekiem dodaje otuchy.
„Wzruszający motyw Frajdy, osoby nieludzkiej, łączy delikatną nitką miłości, odpowiedzialności i odwagi ten rozsypujący się rodzinny świat rzeczy utraconych na zawsze” – napisała Joanna Bator.
Anna Augustowska
Natalia Szostak, „Zguba”, Wydawnictwo W.A.B, Warszawa 2023.
