• Pracownicy Oddziału Okulistyki oraz Poradni Okulistycznej Dziecięcej 1. Wojskowego Szpitala Klinicznego z Polikliniką SPZOZ w Lublinie, pod kierownictwem dr n. med. Małgorzaty Kowal, zorganizowali akcję „Mikołajki w Poradni Okulistycznej [...]

  • Siedem łóżko‑foteli przekazano do dyspozycji rodziców, których dzieci są leczone w Oddziale Hematologii, Onkologii i Transplantologii Dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie. Łóżka dotarły do szpitala w środę, [...]

  • Leczyć oparzenia - dla lekarzy z Ukrainy ; Grali w piłkę dla dzieci ; Miliony dla szpitala dziecięcego; Ranni cywile pod opieką lubelskich lekarzy; Siła współpracy; Testy combo u lekarza rodzinnego; Sto operacji z robotem da Vinci(...)

  • Czas szybko leci i wiosna za pasem, dzisiaj oglądałam magnolię i ma coraz większe pąki. Ostatnio zakwitła na jeden dzień, bo w nocy był mróz i koniec. Ale trzeba [...]

  • Karol Rawicz-Pruszyński: Od zawsze chciałem być chirurgiem. Rodzice są lekarzami, więc medycynę „chłonąłem” od małego. Ojciec, ginekolog‑położnik, część swojej kariery spędził w RPA, gdzie mogłem przez pewien okres życia – w szkole średniej, a później w czasie kilku praktyk studenckich – towarzyszyć Mu w pracy, również na sali operacyjnej, która w krajach Wspólnoty Brytyjskiej nazywana jest ceremonialnie „teatrem”. Proszę sobie wyobrazić, że pielęgniarki i położne śpiewają każdemu nowo narodzonemu dziecku na przywitanie ze światem hymn Nkosi Sikelele Afrika – Boże pobłogosław Afrykę. Ich wewnętrzne ciepło, czucie muzyki i rytmu – czysta naturalność. Jedno z piękniejszych wspomnień z Czarnego Lądu.

  • Nikt dziś nie wyśle pacjenta do apteki po butelkowany bulion i raczej nie zaleci kawioru. W trudny dla przewodu pokarmowego czas karnawału, zaglądamy do porad lekarzy, którzy na początku [...]

  • „Okrutna prawda kobiecego obozu na Majdanku nie była jeszcze przez nikogo opisywana; dogłębnie znałyśmy ją tylko my, byłe więźniarki” – pisała we wstępie do I wydania swych obozowych wspomnień [...]

  • Przede wszystkim miłe zaskoczenie – książka jest w zachwycającym formacie: mała, kiedyś o takich mówiło się „kieszonkowa”; ma też miękkie okładki (też już prawie [...]

  • Witajcie w karnawale. Kolejny rok za nami. Kiedy zastanawiałem się, co zaproponować właśnie na karnawał, jedna ze spotkanych koleżanek powiedziała mi… a może byś coś zrobił z kaszy? [...]

  • (serial prawie codzienny)   Poniedziałek Jestem w szpitalu i to przywieziony pogotowiem, bo zacząłem podkrwawiać jak się okazało z tych wrzodów i ogólnie poczułem się źle. Z marszu [...]