Nasza nowość do walki z osteoporozą
Lubelscy lekarze i inżynierowie opracowali inteligentny implant. Wzmacnia zdegradowane kości i ma pomóc w ich regeneracji po złamaniu. Naukowcy informują o efektach trzyletnich prac i szansie wprowadzenia na rynek.
Standardowe leczenie chorych na osteoporozę polega na podawaniu leków z grupy bisfosfonianów, które są bardzo słabo przyswajalne z przewodu pokarmowego. Pacjenci muszą przyjmować duże dawki leków i przestrzegać restrykcyjnej diety, żeby zwiększyć ich wchłanialność. Naukowcy z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie i Politechniki Lubelskiej postanowili stworzyć implant, który umożliwiałby uwalnianie bisfosfonianów w miejscu złamania, ale tylko w sytuacji nadmiernej aktywności komórek odpowiedzialnych za degradację kości. — Implant pozwala nam działać bezpośrednio w miejscu złamania kości pacjenta. Będzie tymczasowo wypełniał ubytek w tkance kostnej, stanowiąc rodzaj rusztowania dla komórek naturalnie występujących w kości, które zaczną się dzielić i obrastać nasz implant, a równocześnie w przypadku nadmiernej aktywności komórek degradujących kość będzie się uwalniał lek, który będzie je inaktywował. Takie było założenie tego projektu — wyjaśniała w Radiu Lublin prof. Agata Przekora-Kuśmierz z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.
Implant wzmacnia zdegradowane kości i ma pomóc w ich regeneracji po złamaniu. Po blisko sześciu miesiącach sam ulega biodegradacji i nie trzeba go później usuwać operacyjnie.
Jak tłumaczy dr Jakub Matusiak z Politechniki Lubelskiej, substancja lecznicza uwalniana jest tylko wtedy, kiedy zachodzi taka potrzeba. — W wyniku przebiegu osteoporozy dochodzi do obniżenia wartości pH środowiska i właśnie wtedy uwalniana jest substancja lecznicza, która związana jest bezpośrednio z powierzchnią przy pomocy tego łącznika polimerowego. To jest właśnie najistotniejsze w naszym wynalazku. Fakt, że substancja uwalnia się tylko wtedy, kiedy zachodzi taka potrzeba — dodaje naukowiec.
Prace nad implantem trwają już od trzech lat, a w ciągu kilku najbliższych produkt może być już gotowy do wprowadzenia na rynek. Do produkcji mają być wykorzystane zeolity, minerały pozyskane m.in. w wyniku spalania węgla w elektrowniach.
oprac. jkg
